Lean w produkcji: Z Pamiętnika Kierownika #1 – Między „nami” a „nimi”
- 26 mar
- 2 minut(y) czytania
Zrozumienie, jak działa lean w produkcji, często zaczyna się od wyjścia z biura i stanięcia ramię w ramię z zespołem operacyjnym.
To było jedno z tych spotkań, które pokazują, jak ważna jest kultura Lean w firmie i jak łatwo o niej zapomnieć w codziennym biegu.
Rozmowa poza firmą, spokojna, naturalna. Pracujemy w tej samej organizacji, więc pada proste pytanie: „Jak Ci się pracuje?”. Odpowiedź była dobra. Naprawdę dobra.
Z czasem rozmowa zeszła na procesy i rzeczywistość operacyjną. I wtedy pojawiła się refleksja, która na chwilę zatrzymała tę rozmowę: okazało się, że przez cały okres pracy w firmie ta osoba nie miała okazji zobaczyć, jak wygląda proces na hali produkcyjnej.
Codziennie podejmowała decyzje w systemach, ale jej perspektywa kończyła się na przestrzeni biurowej. Nie znała rytmu pracy produkcji, nie uczestniczyła w odprawach, nie widziała wyzwań zespołu operacyjnego.
Mur, którego nie widać: Podział na biuro i produkcję
Wtedy bardzo wyraźnie wybrzmiało coś, co w wielu organizacjach funkcjonuje po cichu: „my” i „oni”.
My — na hali. Oni — w biurze.
My — operacja. Oni — wsparcie.
My — mierzymy się z problemami tu i teraz. Oni — podejmują decyzje, które mają na nas wpływ.
Ten podział rzadko jest wypowiadany wprost, ale jest boleśnie odczuwalny. To historia o dystansie wewnątrz jednego strumienia wartości.
Od obserwacji do zmiany: Obowiązkowe poznanie procesu.
To był początek konkretnej zmiany: wprowadzony został obowiązkowy moduł poznania procesu dla wszystkich pracowników. Każda osoba, niezależnie od stażu i stanowiska, przechodziła przez halę produkcyjną. Nie jako gość, ale jako uczestnik procesu. Trwało to od jednego do kilku dni.
Efekt? Osoby pracujące w firmie od kilkunastu lat po raz pierwszy zobaczyły, co tak naprawdę wspierają swoim kliknięciem w systemie.
„Nie wiedzieliśmy, że to tak wygląda”, „Nie mieliśmy świadomości, jak wiele zależności tu występuje”, „To zupełnie zmienia perspektywę”– te zdania padały najczęściej.
To doświadczenie nie tylko budowało zrozumienie.
Budowało również szacunek.
Lean w produkcji zaczyna się od zrozumienia procesu, nie od narzędzi
Granica między „nami” a „nimi” zaczęła się rozmywać. Kolejnym krokiem była decyzja, aby nowi kierownicy rozpoczynali pracę od dwóch tygodni na hali w systemie zmianowym.
Nie po to, aby nauczyć się wszystkiego. Po to, aby zrozumieć.
Już po kilku dniach rozmowy stały się bardziej konkretne, a decyzje osadzone w rzeczywistości. Pojawił się też najważniejszy element: autorytet. Nieformalny, wynikający z obecności i zrozumienia trudów pracy zespołu.
Podsumowanie: Czy w Twojej organizacji są „Oni” i "My"?
Warto zadać sobie dziś jedno pytanie: Czy w naszej/Twojej organizacji nadal istnieje podział na „nas” i „na nich”? A jeśli tak — co robimy, żeby go świadomie zmniejszać?
Właśnie tak w praktyce buduje się silna kultura Lean w firmie – poprzez skracanie dystansu i realną obecność nie tylko liderów tam, gdzie dzieje się proces.
"Chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak MM Operational wspiera firmy produkcyjne? [Wróć do strony głównej]"





Komentarze